25 November 2010

Czwartek, śnieg, lód i zamieć

Witam w ten mroźny wieczór!
Wróciłam właśnie z występu. Spektakl się zbytnio nie udał...Zresztą nic dziwnego. Połowa zespołu zapomniała roli i niby jak miało się udać? Teraz to i tak nie ma znaczenia. Muszę podzielić się z Wami pomysłem, który mnie naszedł kilka dni temu.

Otóż wiadomo, że za miesiąc święta. Kojarzycie może takie "kalendarzyki" gdzie rodzice kupują swoim dzieciom drobny podarunek na każdy dzień, aż do świąt? 24 drobiazgi.
Postanowiłam zrobić sobie samej coś w tym stylu. Zimy nie lubię to przynajmniej biżuterię kolorową zrobię. Ot co! Przygotowuję sobie różnego rodzaju biżuterię na każdy dzień grudnia, aż do 24. Każdego dnia wyjmuję z pudła pierwszy drobiazg i go zakładam.
Zrobiłam już 3 broszki i jeden przepiękny wisior (byłam dumna kiedy go skończyłam, bo cernit nie chciał ze mną współpracować i miałam małe kłopoty). Zostało mi jeszcze do zrobienia:
-4 wisiory
-5 par długich kolczyków
-5 par 'wciskanych' kolczyków, które będą malowane farbą do ceramiki (mam nadzieję, że będą wyglądały tak pięknie jak w mojej głowie ;D ).

Kiedy wszystko wypalę w weekend postaram się zrobić jakieś zdjęcia, ale nie wiem czy światło będzie dobre, bo wiadomo teraz ciemno, zimno i słońca brak.

No comments:

Post a Comment

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.