28 October 2010

Czwartek, nareszcie

Już czuć weekend. I to całkiem długi. Od soboty do wtorku.

Mam nadzieję, że jutro przyjadą zamówione "sreberka" do kolczyków. Mam pomysł na wypięknienie moich kolczyków i już się nie mogę doczekać.

Miałam oczywiście pokazać moje prace, ale jestem zupełnie nie sumienna. Wszystko już powędrowało do właścicielek.
Powiem Wam też, że zrobiłam dwie pary kolorowych kluczy wiolinowych do muzyka. Mam nadzieję, że się spodobały.

A teraz coś ze szkoły. Muszę się pochwalić, że nauczycielka fizyki zapisała mnie do konkursu. I to do całkiem ciężkiego konkursu. W końcu ostatnio mi się udaje bardzo dobrze z tą fizą. Piątki są i jest dobrze.

24 October 2010

Niedziela, nagroda i inne

Witam w weekend. Przez kilka dni nie pisałam. Teraz się wytłumaczę. Po pierwsze szkoła rzecz bardzo ważna, a po drugie ten tydzień obfitował w masę sprawdzianów, testów i kartkówek. Nie było czasu nic napisać.

W piątek przyjechała do mnie nagroda z Różowego Tygodnia, którą mam zamiar się pochwalić. Pierwsza wygrana. Wiadomo.
Mimo, że blog nie czyta zbyt dużo osób, a już nikogo nie ma w obserwatorach i tak mam zamiar go prowadzić. Miejmy nadzieję, że jak już przeminą młodzieńcze lata, będę miała co sobie przypominać.



Przez kilka godzin (wczoraj) robiłam zamówienia na ten tydzień. Jak już dziś wszystko wypalę i pomaluję to będziecie mogli wszystko zobaczyć. Powiem tylko, że musiałam zrobić np. mózgi i hello kitty. Bardzo ciekawe zestawienie prawda? Zresztą to drugie zamówienie to młodsza siostra znajomej sobie wymyśliła.
Na dziś zaplanowałam sobie kilka wisiorków dla mnie i może jakieś kolczyki. Dawno nic dla siebie nie robiłam. Wszyscy dostali większą część moich prac.


Na koniec zobaczcie jak mój kochany kotek wychyla mordkę z 2 metrowej szafy.





I jeszcze takie inne.

17 October 2010

Candy, candy

Pozgłaszałam się do masy candy. Po wygranej u Izary uwierzyłam, że da się wygrać. Tylko trzeba próbować!

Tak z innej beczki teraz. W piątek razem z dziewczynami spotkałam się, żeby zrobić w końcu ten plakat. Spryciary tak mną omotały, że trzy godziny rysowałam portret Stanisława Augusta Poniatowskiego. Po całej robocie został okrzyknięty Poniatem. Jak dla mnie, to wygląda trochę jak Słowacki, ale miejmy nadzieję, że nauczycielce się spodoba.

Miłego weekendu (albo raczej jego ostatnich kilku godzin).


Przy okazji powiem Wam, że jestem niekonsekwentna. Wyczyściłam listę obserwatorów i dodałam ją. Znowu...

Niedziela, Różowy Tydzień

Kolejna zabawa na pewnym blogu. Izary wymyśliła, żeby pokazać coś różowego. To wstawiam taką biżuterię.


14 October 2010

Moje prace

Dodam obiecane kilka prac. W związku z tym, że mam dziś wolne mam więcej czasu na zrobienie zdjęć. Niestety, nie robiłam ich porządnym aparatem i są kiepskiej jakości. Poprawię się zdecydowanie.













Jest to oczywiście tylko część moich "prac". Większość z tego co zrobiłam jest w kasetkach i na uszach właścicielek.

Czwartek, wyjaśnienie

Usunęłam opcję obserwowaniem bloga. Zieje pustką w tym polu. Wolę się łudzić, że czyta go więcej niż te 20 osób, które do mnie pisały.

Dodam pewien rysunek. Jest dość stary. Uważam, że jest moim najlepszym szkicem kota, jaki udało mi się zrobić. Co prawda zdania są podzielone, ale co tam.



Mam zamiar zrobić niedługo zdjęcia biżuterii, którą zrobiłam od wakacji. Jeśli komuś się nie spodobają - ok. Wiem, że mam tylko 14 lat i nie jestem w stanie zrobić czegoś lepszego, ale wierzcie mi, nie zniechęcicie mnie. Zaczęłam wszystko w sierpniu i mam prawo się uczyć.

Wczoraj wymyśliłam jeszcze kilka naszyjników "zimowych". Mówię tak, bo masywne wisiory i rzemyk tak mi się kojarzą. Postaram się jak najszybciej zrobić zdjęcia.