13 March 2011

Niedziela, kot lawendowy czy limonkowy?

Kot lawendowy...




...czy limonkowy?




Sama nie wiem, który ładniejszy. Wcześniej gruby, a teraz chudy. Był zielony, a kolejny miał być fioletowy. Słowa dotrzymałam.
Teraz wiem, że za szybko kolejnych kotów nie namaluję. Dwa wystarczą w zupełności. No może jeśli kupię farby olejne, to spróbuję jeszcze jednego.

Kot lawendowy ma w rzeczywistości srebrne oczy, ale na zdjęciu niestety tego nie widać. Szkoda, bo wygląda z nimi jakoś tak bardziej dostojnie ;))

* * *

Teraz idę zająć się biżuteryjnymi sprawami. Mam nadzieję, że wrapy jakie pokazałam do tej pory, zostały przez was dobrze przyjęte.

4 comments:

  1. Każdy Kociolotek jest w swoim rodzaju , ja powiedziałabym , że Lawendowy to Dameska Paniusia taka filigranowa delikatność,:)))) a Limonek to od razu widać ,ze Koci Facet, i obydwa są przecudne :))))

    ReplyDelete
  2. Anonymous14.3.11

    Namaluj 2 na jednym płótnie jako kocią parkę i będzie idealnie ;)

    ReplyDelete
  3. Zielony-wiosenny:)

    ReplyDelete
  4. Dziękuję za miłe komentarze =)

    Tak, ja też uważam, że lawendowy to taka wysublimowana kotka, a zielony to taki koci facet.

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.