27 July 2011

Pierwsze sutaszowe twory

Zabrałam się wreszcie za siebie i zamówiłam sutasz. Wiedziałam, że moja niecierpliwość może mnie pokonać i poddam się, ale jednak mi się udało dotrwać.
Kolczyki powstały jako drugie, ale udały mi się lepiej niż wisior, więc rozpoczną post:

srebro, granatowy i złoty sutasz, koraliki Toho w dwóch kolorach
małe kuleczki kyanitu i przebój --> kwarc mszysty. Jest piękny!


podszewka z filcu

Wisior zrobiłam pierwszy i zajął mi masę czasu, bo musiałam wyczuć sutasz, jak go zszywać i mocować koraliki itd.
Mimo moich starać ma pełno poszarpanych końcówek, jest niemiłosiernie krzywy, ale pokazuję go, bo to moja pierwsza próba i jestem zadowolona, że go skończyłam ;))

zielony, niebieski i turkusowy sutasz, agat wstążkowy oraz różnej maści małe koraliki

4 comments:

  1. Od czegoś trzeba przecież zacząć! :D Pierwsze koty za płoty - teraz już pójdzie z górki! :)

    ReplyDelete
  2. Do odważnych świat należy! Za kilka miesięcy będziesz to oglądać z rozrzewnieniem.

    ReplyDelete
  3. Kolczyki moim zdaniem wyszły super. Ta technika przyciąga strasznie. Chociaż sama jakoś się do niej nie mogę zabrać. ;)

    Mam prośbę. Zmieniłam adres bloga na http://www.odskocznia-piwi.blogspot.com mogłabyś zmienić link w banerku do mojego candy?
    Z góry dziękuję i pozdrawiam. :)

    ReplyDelete
  4. Anonymous3.1.12

    a mnie właśnie bardzo podoba się wisiorek, uwielbiam asymetrię:)
    dorcia48

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.