27 February 2011

Niedziela, zapowiadam powrót







Może nie jest to powrót w wielkim stylu, ale teraz mam dużo nauki. Jak widać od ferii za dużo nie zrobiłam. Postaram się to nadrobić. Mam dużo pomysłów, ale czasu mało.

Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście i będziecie czytać dalej.

Pozdrawiam, Ag

14 February 2011

Poniedziałek, słodko-gorzki dzień

Gorzki, bo pierwszy dzień po feriach był okropny. Zresztą zawsze tak jest, kiedy muszę wrócić do szkoły. Mam nadal jeszcze masę pomysłów, ale muszę z nimi poczekać do weekendu, bo nauki będzie dużo. Oj dużo...

Słodki, bo:
~cały dzień była piękna pogoda
~odwołany jest sprawdzian z biologii ;))
~Wygrałam candy! Tak, tak dostanę zakładeczkę z wspaniałego bloga.

Teraz rzut okiem na domowy wiosenny ogródek/parapet.







10 February 2011

Czwartek, malowania cd.

Tak, powinnam wstawić ten obraz.
Przecież nie mogę od razu umieć malować, prawda?

Mam w kolejce dwa kolejne małe płótna, więc będę malować z pewnością. Musicie to przeżyć ;))

Ten obraz, jak już wiecie z poprzedniego posta, miał pokazać kwiaty wiśni, ale nie udało się tak jakbym chciała. Po pocieszeniach od wszystkich, którzy go widzieli (i nie tylko) wstawiam go i oczekuję na jakiś komentarz. Co o tym sądzicie?


Czwartek, wrapy i malowanie



'Amaranthine glass' srebro, dwa kolory cernitu, granat


Tutaj zrobiłam wisiorek i w sumie bez konkretnego przeznaczenia, bo jakiś taki nieciekawy wyszedł

* * *

Już kiedyś mówiłam, że się uczę malować. Wcześniej tylko szkicowałam, ale postanowiłam, że malować też muszę umieć.
Tutaj widzicie mój pierwszy obraz malowany na płótnie (teraz już wisi na ścianie, a nie na sztaludze).
Nie wiem jak go ocenicie, ale ja powiem, że trochę jestem z siebie zadowolona. W przeciwieństwie do tego co namalowałam dziś. Miały być kwiaty wiśni, ale moja wyobraźnia zdecydowanie przerasta umiejętności malarskie i nie wiem nawet, czy go pokażę. Nie wygląda tak jak chciałam...niestety.



A teraz idę się pobawić cernitem żebym miała co Wam niedługo pokazać ;))

7 February 2011

Poniedziałek, wrapy, wyzwanie, wiosna

Dzisiaj będzie wszystko w jednym poście.


'Pendule' srebro, czarny i srebrny cernit


'De nuit' srebro, onyks


'Lunaire' srebro, brokatowy cernit (granatowy) i srebrny cernit
Ten srebrny cernit w rzeczywistości jak księżyc. Jest piękny!

* * *

Teraz wyzwanie w art-piaskownicy: trzeba było zliftować zdjęcie 'walentynkowe'
Miałam niezły problem, bo nie mogę wyjść (źle się czuję znowu ;(( ), a podłoga u mnie bardzo oryginalna nie jest. Nie wiedziałam co tu zrobić.




A teraz, tak na koniec powiem, że zakwitł mi w domu pierwszy hiacynt. Jest jeszcze drugi niebieski i biały, ale jeszcze się tak nie rozwinęły. To taki wiosenny akcent.

5 February 2011

Sobota, wrapy i imieniny

Dzisiaj z okazji moich imienin udała mi się pogoda ;))

Ćwiczyłam i ćwiczyłam. Pomysłów masa. No i wreszcie przyjechała miedź. Jednym słowem dostawa wisiorków w-w na bloga.
Kupiłam też dużo nowych kolorów cernitu, więc pewnie niedługo go wykorzystam i zaprezentuję.


'Feuillu' miedź, dwa kolory cernitu


'Noc Kairu' miedź, brokatowy cernit


bez nazwy tutaj będzie; miedź, trzy kolory cernitu


'Marin' malowany cernit, granat

* * *

Teraz kolejna porcja zdjęć z Bieszczad. Kotki oczywiście nie moje tylko bieszczadzkie ;)





3 February 2011

Czwartek, coś o candy

Zapowiadam wszystkim czytelnikom i osobom odwiedzającym bloga pierwszy raz, że mam zamiar zorganizować zimowo - wiosenne candy.

Widziałam, że osoby posiadające małą ilość obserwatorów robią i chętni zawsze się znajdują, więc czemu nie spróbować?

Candy będzie na pewno zawierało kilka rzeczy, ale jeszcze nie wiem, czy je zrobię, a może wystawię to co widzieliście.

A może macie jakiś pomysł? Co chcielibyście wygrać?



* * *

Teraz na poprawę humoru dwa zdjęcia z wakacji 2010. Bieszczady. Cisna.


2 February 2011

Środa, wyzwania w piaskownicy



Wyzwanie; Rękoczyny - serce
Proponuję wisiorki dla przyjaciół, ukochanych lub rodziny. Ręcznie wykonane, malowane.






Tutaj drugie wyzwanie. Trudniejsze. 21 'przepis na...'

Wszystko widać lepiej jak jest w powiększeniu, więc kliknijcie na zdjęcia.

Kuchnia: nóż (mój roboczy, którym zwykle wycinałam rzeczy z cernitu), był pochlapany farbą do ceramiki i w sumie pomyślałam, że można póść tą drogą
Piwnica: mała śrubka
Łazienka: cienie do powiek, które zostały użyte jako taki jakby brokat oraz waciki, które pomagały mi zrobić 'kropki' na ostrzu
Faktura: masa termoutwardzalna oraz kilka warstw farby


Proszę o wyrozumiałość, bo to moje pierwsze wyzwania.