15 September 2012

Stworek

Dzisiejszy post sponsoruje litera S; s jak sobota, s jak szkoła, s jak...no właśnie s jak stwór. Kolczyki powędrowały jako prezent urodzinowy do mojej koleżanki. Chciałam kolorem wpasować się w jej gust i jakoś inaczej zaprezentować mój sutasz cernitowy, bo z moich obserwacji jasno wynika, że nie lubi bardzo ozdobnej, pełnej zawijasów i kamieni biżuterii. Przy okazji spróbowałam nowego sposobu podwieszania kamieni do cernitu. Wyszło inaczej, ale w większości jestem z tej pary zadowolona. Mam nadzieję, że to już koniec mojego kryzysu twórczego :)

stal chirurgiczna, lapis, sodalit, kryształ górski, sutasz cernitowy





W następnym poście pojawi się kilka zdjęć 'wisiora łazienkowego'. Ci, którzy widzieli już nowe wyzwanie KK z moją pracą przykładową,  pewnie skojarzą skąd ta nazwa. Chwilowo tylko zapowiedź, ale w Kufrze można podejrzeć więcej ;)


4 comments:

  1. Anonymous15.9.12

    Ta ów koleżanka jest bardzo zadowolona z prezentu :D
    K.

    ReplyDelete
  2. To bardzo mnie to cieszy :)

    ReplyDelete
  3. Świetną tworzysz biżuterię, tak mi sie podoba:)

    ReplyDelete
  4. świetny efekt, spodobały się koleżance?
    Pozdrawiam

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.