5 February 2013

Śliwka w lesie

Lepidolity z beadshopu wreszcie znalazły swoje miejsce. Przygarnie je moja mama, która po zgubieniu drugiej pary sztyftów ode mnie, postanowiła, że musi nosić tylko te na biglach. Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego gubi akurat te najładniejsze?! Ubolewam nad tym strasznie, ale takie życie. Może tym razem te posłużą jej dłużej.
Najbliższy post poświęcę na pokazanie zajawki  ręcznie robionych elementów na Bead Soup Blog Party. Mam nadzieję, że się spodobają, bo włożyłam w nie całe serce.
stal chirugiczna, lepidolit, sutasz cernitowy

* * *

Jako wielbicielka wszelkich wyzwań nie mogłam sobie odpuścić nowe art-piaskownicowego. Tematyka bardzo przyjemna, bo trzeba po prostu pokazać co kochamy. Jak wiadomo oprócz biżuterii, uwielbiam też koty. Tym razem zdjęcia przedstawiają moje uwielbienie do oglądania kocurów w śmiesznych pozycjach. Można na nie patrzeć godzinami i zawsze będą wyglądały słodko.

7 comments:

  1. o ja tez uwielbiam koty :) Super fotki! Szkoda, że mama gubi takie piękne rzeczy!

    ReplyDelete
  2. Witam, zapraszam do wzięcia udziału w bombonierkowej zabawie. Pozdrawiam serdecznie i lawendowo :)
    http://beatybombonierka.blogspot.com/2013/02/dam-drapaka.html

    ReplyDelete
  3. Cudeńka, a koty przesłodkie:)

    ReplyDelete
  4. Śliczne - kolczyki i kociaki:)

    ReplyDelete
  5. Dziękuję serdecznie! Koty również kazały Wam podziękować :)

    ReplyDelete
  6. Anonymous20.2.13

    Your cats look so cute. What a fun pic!

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.