23 June 2013

Summer breakfast

Dzisiejsze zdjęcia idealnie pasują do pogody. Jest przyjemnie, nie ma upałów, a słońca jest wystarczająco, żeby wiedzieć, że lato nadeszło. Kolczyki i cała kompozycja są pełne intensywnych kolorów, a ja jestem szczęśliwa, że znowu lepię mój sutasz cernitowy. Muszę to przyznać - zatęskniłam do niego. I wcale nie żałuję, że siedziałam z robotą do nocy, w upale, wściekła, że sznureczki co chwilę rozpadały się na kawałeczki. Efekt był tego wart. 
Czy Wy też darzycie swoje dzieła takim uczuciem? Czy przy pracy też macie czasami ochotę wszystko rzucić i tupnąć nogą ze złości?
Today's photos match perfectly to the weather outside. It's pleasant, there is no heat and enough sun to feel that summer has already come. Earrings and the whole composition are full of bright colours and I am happy because I'm back with making my cernit soutache. I have to admit - I missed it. I don't regret that yesterday I sat with the work till late hours, in the heat, furious that polymer strings were breaking up into pieces. The result was worth it.
Do you also adore your work as much as I love mine? Whether sometimes while working you would like to throw everything and stamp your foot in anger?
Kolczyki zrobiłam specjalnie na kufrowe (kliknijcie zobaczyć prace innych uczestniczek) wyzwanie po wyszperaniu powyższej inspiracji kolorystycznej. Moja interpretacja tematu to letnie, lekkie śniadanie. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.







14 comments:

  1. Mnie też urzeka ta kolorystyka. Bardzo ładne kolczyki :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) ja jestem tym oczarowana! No i pyszne borówki :)

      Delete
  2. Świetny jest ten górny paseczek, z szarą przeplatanką. Pewnie strasznie kłopotliwy przy robieniu, ale jakiż efektowny! Poza tym szalenie mi się podoba to, że na środkach widać twoje odciski palców. Całe serce, wkład, palce ludzki, aż ciągnie metaforyzmem! :) Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No ten paseczek ma ok. 2cm i siedziałam z nim z pół godziny. Chociaż wtedy już byłam zmęczona i może dlatego zajęło mi to tyle czasu.
      Na żywo tak tego nie widać, moich linii papilarnych, ale cieszę się, że kojarzy Ci się to z wkładem w pracę i to z sercem ;D

      Delete
  3. Nowy rodzaj sutaszu, jeszcze takiego nie widziałam.
    Imponujące!
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszę się, że potrafiłam komuś zaimponować moją pracą :)

      Delete
  4. Fantastyczny pomysł, dobór kolorów i świetna alternatywa dla tradycyjnego sutaszu :) Pozdrawiam, S.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jakoś trzeba się wybić i mam nadzieję, że mi się udaje :)
      Wielkie dzięki za komplementy!

      Delete
  5. Trafiłam ostatnio na tą paletę kolorów, ale niestety nie miałam takich na składzie i nie zrealizowałam jej- a szkoda, jest piękna- tak jak twoja praca. :) Czasami tupię, ale pędzikiem wracam do pracy. Wróciłamm z obozu kasligraficznego, gdzie dwa dni siedziałam po 7 godzin dziubiąc fragmenty z Pisma Świętego- rewelacja!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam kilka programów i stron do tworzenia i podglądania takich inspirujących palet. Bardzo to wciągające.
      Kaligrafia? Bardzo, bardzo zazdroszczę! A będziesz mogła mi to pokazać, czy trzeba było to zostawić na obozie?

      Delete
  6. Piękne i ta kolorystyka... bajeczna. :)

    ReplyDelete
  7. Śliczne kolczyki!!!
    Coraz bardziej zagłębiam się w Twojego bloga i jestem pod wrażeniem techniki sutaszu cernitowego!!! Gratuluję pomysłu - super!!!

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.