14 July 2013

Favourite place

Ostatni dzień wyzwania. Teraz już będziecie zakotowani :) Fakt, spędzam większość mojego czasu w pokoju przy biurku, ale mam wrażenie, że jest to raczej ulubione miejsce moich kotów, niż moje. Raz jeden, raz drugi zajmują prawą część, która nie bez powodu jest pusta. Po pierwsze - lubię mieć puste biurko, żeby przy robieniu biżuterii móc się ze wszystkim rozstawić, a potem szybko pochować. Po drugie - nawet jeżeli coś miałoby leżeć tam na stałe, moje koty i tak by to zrzuciły, zniszczyły albo się na tym uwaliły.
The last day of Ula's photo challenge. Now you're going to be attacked by my cats :) It's true that I spend most of my time in my room, in front of the desk but I have this feeling that this is more like my cat's fav place, not mine. Once one cat, another time the second one occupies the right side of the table, the part that is empty for a reason. First of all - I like to have empty desk so when I'm making jewellery I can fill this space with my handmade stuff and then quickly cache it. Secondly - even if there is actually something on a top, I guess that my scapergraces will take care of it - drop down, destroy or just lay on it. 

7 comments:

  1. Super przestrzeń , no u mnie bajzel niestety:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie bajzel jest wszędzie, ale nigdy nie na biurku :) święte miejsce

      Delete
  2. Śliczny kotek. ;)

    ReplyDelete
  3. Bardzo fajne to miejsce przy biurku :) A koty - rewelacja!

    ReplyDelete
  4. Nice ;) i kot cudny ^^

    ReplyDelete
  5. Cudowne zdjęcie z kotem :-)

    ReplyDelete
  6. Naprawdę dziękuję, a Egon ze swojej strony pozdrawia fanki :)

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.