22 September 2013

Alsace & Black Forest

Nie było mnie długo. Chyba wszyscy już to zauważyliście. Szkoła, mało czasu na bloga i jeszcze na dodatek przypadkowy wyjazd za granicę. 
Gdzie byłam? W Schwarzwaldzie i Alzacji. Zobaczyłam piękne kolorowe witraże w katedrach, dopieszczone w każdym calu domy francuskich miasteczek, winnice na każdym wzgórzu i piękno zieleni w Niemczech. Było mgliście i deszczowo, czasami zdarzyło się słońce. Jednym słowem całkiem przyjemnie :)

I wasn't here for a long time. I'm sure you've all noticed the fact. You know school, little time fo blog and a random trip abroad.
Where have I been? In Black Forest and Alsace. I've seen beautiful colourful stained glass in some cathedrals, pampered in every detail French houses, vineyards on every hill and the beauty of green in Germany. It was foggy and rainy, sometimes there were some sunbeams. In one word - pleasant :)
W Strasburgu oprócz pięknych widoków na głównym placu rozłożyła się spora grupa fanów zombie. Sztuczna krew, trumny (przy okazji Florence z ciekawą piosenką ^^), a wszyscy uśmiechnięci. Hm...jakoś nie kojarzy mi się to z typowym obrazem z horroru.

In Strasbourg aside from beautiful scenery at the main square, there were large group of fans - zombie fans. Artificial blood, coffins (by the way lovely Florence with a curious song) and smiling faces. Well...I have another association of typical horror.
Już kiedy dwa lata temu na wycieczce przejeżdżałam przez francuskie wioski, podobał mi się ich klimat. Tym razem też nie czułam się zawiedziona. Pustki i małe domy przy wąskich drogach.

Just two years ago on a trip when I was driving through the French village, I liked their atmosphere. This time also I haven't felt disappointed. Emptiness and small houses on narrow roads. That's what I like.
W Niemczech za to podziwiałam wszelkie odcienie zieleni. Zrobiłam niezliczoną ilość zdjęć chmurom  unoszącym się nad lasem, a ponieważ był to widok z mojego tarasu, mogłam oglądać takie cuda dość długo.

In Germany I was a silent admirer of green. There were so many shades! I've taken countless photos of clouds floating above the forest! I could stare at them for quite a long time because it was a view from my terrace.
Deszcz towarzyszył nam przez cały wyjazd, ale mnie interesowało raczej uchwycenie tego co pozostawiał na liściach. Krople to bardzo wdzięczny temat do fotografowania.
Na ostatnim zdjęciu widzicie fragment największego wodospadu w Schwarzwaldzie. Jeśli ktoś zamierza odwiedzić Triberg, wyposażcie się w sporą ilość gotówki, bo oprócz piękna natury zaatakują Was zegary z kukułką. Całe ściany takich zegarów :)

The rain was our guide and I was trying to capture the teardrops because they are so "photogenic"! It's one of my favourite themes.
In the last picture you can see the biggest waterfall in Black Forest. Oh and if you want to see Triberg, don't forget to take more money because apart from the beauty of nature, you'll be attacked by hundreds  of Cuckoo Clocks. You won't be able to resist them :)






7 comments:

  1. dzięki za komentarz:))... piękne zdjęcia. myślę, że odnalazłabym się w tym miejscu, bo uwielbiam takie klimaty:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja uwielbiam takie klimaty, zresztą tam każdy znajdzie coś dla siebie :)
      Dzięki!

      Delete
  2. Zachwycające zdjęcia! Z przyjemnością wybrałabym się w tamte rejony.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę :)

      Delete
  3. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.. !
    Piękne podróże, piękne zdjęcia u Ciebie i myślę, że pomimo deszczu pobyt był niesamowicie udany. Szkoda, że pozostaje mi tylko powzdychać do zdjęć.. ale dobre i to.. :).. bo chętnie też bym się wybrała w takie podróże.. pozdrawiam:)!

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.