24 July 2013

Talisman

 Nie będę ukrywać, że ten wisior zrobiłam z myślą o sobie. Jest prosty w formie, fioletowy i już go ze sobą dzisiaj miałam (no i z tego powodu zdjęcia zrobiłam w ogrodzie). Chciałam też wypróbować wyszywanie wzorków na rewersie biżuterii. Nadal uczę się robić ładne "tyły" moich wyrobów. Z filcem wychodzi mi lepiej niż z cernitem. A jak tam u Was z rękodziełem? Czy praca z każdej strony jest dopracowana czy może macie nadzieję  (tak jak ja na początku mojej drogi biżuteryjnej), że liczy się tylko przód pracy? ;)
I won't hide the fact that I've made this pendant just for me. It's really simple, violet and I've already woren it (this is why I've taken pictures in the garden). I've wanted to try emroidery at the reverse of my work. I'm still learning new methodes cause I want my jewellery to have pretty "back". With felt is is easier than with cernit. And how is your handmade stuff? Is the work of each side refined or maybe you just hope that the people will only see the front (I was thinking this way at the beginning of my jewellery journey)?


21 July 2013

Summer & Stabilo

Kiedy tylko Marysia z bloga art attack ogłosiła ten konkurs, wiedziałam co chcę zrobić. I nie wiem jak to się stało, że przeciągałam całą pracę, aż został ostatni dzień zgłoszeń, a ja w pośpiechu strzelałam foty. Lipcowy leń, tak to mogę nazwać. W każdym razie teraz już nie jestem leniwa, bo w piątek w skrzynce mailowej pojawiła się miła informacja od Marysi. Wygrałam konkurs i mam teraz powera :)
When Maria from art attack has announced this contest, I've know exactly what I want to do. And I really don't know why it's taken me so long. I've prolonged the whole work and when the last day of registration has finally come - I was shooting pictures in a big rush. The lazy July, this is the only way I can name it. But nevermind! Now I'm not longer lazy because on Friday I got a message from Maria and...yeah, I won! I'm feeling the power :)
Wczoraj spędziłam też miłe dwie godziny nad morzem. Tak, te kolory i panorama to polska plaża! Prawie pusto - czyli idealnie, wiatr i słońce - czyli równie wspaniale. Woda w morzu? Zaskakująco ciepła. Też dobrze. Jak tam Wasze plany wakacyjne? Byliście już gdzieś czy dopiero się wybieracie na jakąś grand voyage
PS panoramę lepiej obejrzeć na pełnym ekranie :)
Yesterday I spent lovely two hours at the seaside. Yes, those colours and the panorama are from polish beach. Almost deserted - for me perfect, wind and sun - for me great too. Water in the sea? Surprisingly warm. It's a good news. And how are  your holidays plans? Have you been somewhere or just getting going on a grand voyage?
PS better watch the panorama at full screen :)





17 July 2013

July flower

W koralikowym szale w zeszłym tygodniu powstał ten oto kwiatek. Wzór z tutoriala Bilq (dziękuję!) był naprawdę prosty i nauczyłam się kilka nowych trików. Nie wiem co mnie skłoniło do wybrania czarnej nitki, ale mimo tego brocha znalazła swojego właściciela (a właściwie znajdzie, bo urodziny nowej właścicielki będą już niedługo), który chętnie się nią zaopiekuje.
Chciałam też podziękować za liczne zapisy do mojej rozdawajki. Z dnia na dzień jest Was więcej i bardzo mnie to cieszy. 
I am still in a beading frenzy and last week I made this flower. The model is from Bilq's tutorial (thanks a lot!) and it was very easy and I've also learned some new tricks. I really don't know what has prompted me to select the black thread but still this brooch has already found its holder (or actually it will find in a few days cause the future owner has birthday soon) to look after.
Przy okazji wreszcie przemogłam się, żeby spróbować zrobić koralikową bransoletkę z szydełku. Wykorzystałam neonową Preciosą, która jakiś czas temu przyszła w paczuszce. Bardzo dziękuję! 
Muszę też przyznać, że bardzo odpręża taka robótka. Na kilka godzin zapomina się o wszystkim i tylko dzierga. Jak już kupię kordonek w normalnym kolorze i odpowiedniej grubości, to na pewno coś się pojawi. Tym razem takiego bardziej w inauremowym stylu :)
By the way, finally I've forced myself to make a bead bracelet with crochet. I used neon Preciosa that came to my home few days ago. Thank you so much Preciosa Ornela!
I must admit that this kind of work is very relaxing. I've forgotten about everything for a few hours and just done the embroidery. When I buy a cordon in a "normal" colour and the right thickness, I'm gonna show another work. This time it would be more inaurem's style :)




14 July 2013

Favourite place

Ostatni dzień wyzwania. Teraz już będziecie zakotowani :) Fakt, spędzam większość mojego czasu w pokoju przy biurku, ale mam wrażenie, że jest to raczej ulubione miejsce moich kotów, niż moje. Raz jeden, raz drugi zajmują prawą część, która nie bez powodu jest pusta. Po pierwsze - lubię mieć puste biurko, żeby przy robieniu biżuterii móc się ze wszystkim rozstawić, a potem szybko pochować. Po drugie - nawet jeżeli coś miałoby leżeć tam na stałe, moje koty i tak by to zrzuciły, zniszczyły albo się na tym uwaliły.
The last day of Ula's photo challenge. Now you're going to be attacked by my cats :) It's true that I spend most of my time in my room, in front of the desk but I have this feeling that this is more like my cat's fav place, not mine. Once one cat, another time the second one occupies the right side of the table, the part that is empty for a reason. First of all - I like to have empty desk so when I'm making jewellery I can fill this space with my handmade stuff and then quickly cache it. Secondly - even if there is actually something on a top, I guess that my scapergraces will take care of it - drop down, destroy or just lay on it. 

13 July 2013

What the water gave me

Nie znoszę kiedy w ciągu dnia jest ulewa, która koliduje z moimi planami. Jest szaro, nieprzyjemnie no i aparatu też ze sobą nie można wziąć, bo jak mam trzymać wielką lustrzankę i wielki parasol? W środę wieczorem kiedy przestało już padać, poszłam na chwilę do dziadków. No i to zobaczyłam. Wielkie, błyszczące krople na liściach w ogrodzie. Cofnęłam się do domu po aparat i mimo wiatru, który poruszał każdy liść i płatek, udało mi się zrobić zdjęcia. Dziś pokazuję dwa, ale pewnie jeszcze kiedyś dorzucę kilka. Ula! Nawet nie wiesz jak idealnie Twój temat mi pasuje - woda.
I really hate when it's pouring outside and it always interfere with my plans. It's gray, ugly and no camera can be taken because how can I hold a giant reflex camera and a huge umbrella while having just two hands? On Wednesday when it finally stopped raining, I came to my grandparents. And this is when I saw them. Large, glossy drops on leaves at the garden. I stepped back to my home and took the camera and despite the wind moving all the leaves and all the petals, I managed to take some pretty pictures. Today I'm going to show you just two of them, but maybe some day I will show you the rest.

12 July 2013

Touch

Nie wyobrażam sobie wstawić dzisiaj czegoś innego niż moje koty. Tematem wyzwania jest dotyk. Uwielbiam moment, kiedy mój mały kot idzie przytulić się do starszego, a tamten kładzie na nim łapkę i zaczyna myć mu pyszczek. I pomyśleć, że jeszcze rok temu, kupując rudasa baliśmy się, czy się polubią. 
Today I just can't imagine publish something other than my cats. The theme is touch. I love the moment when my younger cat approach to my older cat and the one puts a paw on him and begins to wash his muzzle. And to think that a year ago, when we bought, we were afraid if they get to like.

11 July 2013

In love in blue

Niebieski...jeden z kolorów, które uwielbiam. Może dlatego, że mój kot ma tak pięknie błękitne oczy? No właśnie, i tu zaczyna się moja wewnętrzna bitwa. Dodać po raz kolejny zdjęcie cudnego ślepia mojego kocura, czy tę wcześniej ułożoną kobaltową kompozycję? Ostatecznie stwierdziłam, że zasady są po to, żeby je raz na jakiś czas złamać i w związku z tym dodam dwa zdjęcia. Zdecydujcie, co do Was bardziej przemawia :)
Blue...one of the colours that I truly love. Maybe it's because my cat has those beautiful azure eye's colour? Yeah, this is the place where it gets hard and my inside battle starts. Should I put AGAIN one of the photos with my cat's eyes or rather an arranged coabltic composition? Ultimately I decided that rules are made to break them once in a while and therefore I'm publishing two pictures. It's you who have to decide which one is the moving one.

10 July 2013

Inspire

Czasami najlepsze są przypadkowe prace. Tak jak ta. Wcale nie myślałam o tym, żeby nauczyć się już teraz szyć koralikowe kule, ale zupełnie przypadkiem przy wyszywaniu labradorytu, znalazłam instrukcję i powstały takie kolczyki. Moje pierwsze kule. Na uchu wyglądają trochę jak jeżyny.
Dzisiejszym tematem wyzwaniowym jest "coś inspirującego". Jeśli miałabym odpowiadać na pytanie, co mnie inspiruje na co dzień, to prawdopodobnie byłyby to kolorowe obrazki. Z ładnych wnętrzarskich magazynów, z internetu - Waszych blogów. Niezmiennie działają na mnie kolory i formy.
Sometimes the best works are incidental. Just like this one. I wasn't thinking or searching a tutorial for beading balls, but on Monday I made a pair of them. When I am wearing them on my ears they look a bit like blackberries.
Today's theme in Ula's challenge is "something inspiring". If I have to answer a question, what inspires me daily, I would say that some colourful pictures. From pretty magazines, from the Internet - from your blogs. The colours and the formes influence on me constantly.



9 July 2013

Outside the window

Kiedy dziś rano spojrzałam przez okno u mnie w pokoju, porzuciłam plany pokazania Wam widoku. Okna dachowe mają to do siebie, że oprócz nieba nie widać nic, a kiedy niebo jest koloru brudnej bieli i nie ma na nim absolutnie żadnej chmurki...nie ma w tym nic atrakcyjnego. Będąc dzisiaj w Szkatułce u Karoliny, podczas kupowania jednej maleńkiej paczuszki Toho zrobiłam to zdjęcie. Tak, tak ładnie dziś świeci słońce w Bydgoszczy.
When today's morning I check teh sky outside my window, I gave up the plan of showing you the view. My roof windows told me that there is nothing attractive when there isn't any cloud at sky in a colour of dirty white. So while I was at Szkatułka and during my crazy ultimate shopping (one thiny package of Toho) I shot this picture. Yeah! The sun is shining beautifully at Bydgoszcz!

8 July 2013

Mirror mirror

Rozpoczęło się kolejne wyzwanie u Uli. Uważnie przejrzałam tematy. Załamałam się już na pierwszym. Mimo wszystko dałam się sfotografować, a to co widzicie to ja z moim głupszym kotkiem (^_^) odbita w wielkim lustrze w moim pokoju. Wiecie, że podobno w lustrze można zobaczyć swoją drugą osobowość? Od lat ludzie stworzyli tyle opowieści na temat patrzenia w swoje odbicie. Czy ktoś z Was bał się kiedyś długo na siebie patrzeć? Podobno to przynosi pecha. A może znacie jakieś przesądy o zwierciadłach?
So the big photo challenge at Ula's blog has finally begun. I've studied carefully all days and themes and my heart has sunk on the first. After all my mum has taken a picture of me and my cat (the stupid one ^_^) reflected in a large mirror in my room. Do you know that a reflexion is our second personality?

7 July 2013

Sweet candy at inaurem.pl

Wakacje wreszcie przyszły, a ja z nową energią robię biżuterię. Wreszcie wzięłam się za siebie i przygotowałam dla Was letnią rozdawajkę w bardzo energetycznych kolorach. Na początek powiem krótko o nagrodach. Tym razem wylosowany szczęśliwiec dostanie dwie pary kolczyków (widocznych na powyższym zdjęciu) w technice sutaszu cernitowego. Pomarańczowo-niebieskie możecie zobaczyć tu, a czerwone na zdjęciach niżej i od razu mówię, że kolory są lepiej oddane na pionowej fotce.
Teraz przejdźmy do zasad!
1) Za zgłoszenie konkursowe przyjmuję komentarz pod tym postem, a osoby posiadające bloga proszę o umieszczenie podlinkowanego banerka do rozdawajki
*osoby bez blogów wpisują swój adres email
2) Dodatkowy los można dostać po polubieniu Fanpage'a inaurem na Facebooku - wtedy proszę o napisanie drugiego komentarza pod tym postem
3) Zapisy trwają do 31 sierpnia 2013 włącznie
4) Kilka dni potem opublikuję wyniki

Powodzenia! Mam nadzieję, że nagrody się spodobają i chętnie bedziecie się zapisywać!
srebro 925, koral, onyks, sutasz cernitowy



3 July 2013

Swirls

Bransoletka trzeci i ostatni raz (przynajmniej na najbliższe dwa tygodnie). Ta nie powstałaby, gdyby nie moja koleżanka, która wykupiła ode mnie tę serduszkową. Musiałam po prostu zrobić sobie drugą, ale w innym kształcie. I uwaga, uwaga - noszę ją :)
Ten tydzień nadwyrężył mój portfel bardziej niż bym tego chciała. Zamówiłam hematyty i różne inne przydasie ze Skarbów, akcesoria do cernitu oraz blok papierów do prezentowania biżutów. Czy Wy też tak macie, że kiedy jest dostawa w Waszym ulubionym sklepie, napełnicie nowościami koszyk, a potem przeszukujecie cały asortyment w celu znalezienia "potrzebnych" rzeczy, żeby usprawiedliwić chwilę słabości?
Życzę Wam miłego wieczoru! Ja idę pomieszać kolory do nowych kolczyków.
The bracelet for the third and the last time (at least for the next two weeks). This one wouldn't exist if my school friend didn't buy the one in a heart shape. I just have to make a second sparkling bracelet for me at only for me but in a different shape. And attention, attention - I do really wear it :)
This week was very hard for my wallet...I ordered some hematites at Skarby Natury, some cernit accesories and a pad of paper to expose my jewellery. Is it me or you also have the same problem? You know when in your fav shop is a supply of crafty stuff, you fill the basket with the news and then you are researching the whole store for "important" and "necessary" products just to excuse a moment of weakness?
Have a nice evening! I'm going to mix the colours for a new pair of earrings.



1 July 2013

Candy bracelet

Pewnie wszyscy pamiętacie moją fascynację kolorem szmaragdowym. No cóż...to nie mija tak szybko. Będąc zupełnie przypadkiem w pasmanterii wyszłam z taką błyszczącą wstążką i cekinami. Projekt cernitowego elementu oczywiście zmienił się zupełnie. Dlaczego? Dowiedziałam się ostatnio od Was - czytelników, że podobają się Wam moje cernitowe paski. Zaszalałam i dodałam ich kilka. Najwęższy ma mniej niż pół milimetra grubości. 
Bransoletkę zgłaszam na wyzwanie "na czerwonym dywanie" o tu. Uzasadnieniem może być na przykład to, że ta wstążka i cekiny pięknie się mienią i zwracają uwagę na cernitowy element.
I am sure that all of you remember my fascination with emerald hue. Well...it doesn't go away so quickly. Being quite by chance in a haberdashery, I've gone out with the shiny ribbon and the sequins. The project of cernit soutache element has changed entirely. Why? I've learned recently from you - the readers that you like my cernit stripes. So yeah I've gone wild and added some of them. The thinnest stripe is less than half a millimeter in thickness.
acrylic beads, Toho, cernit soutache, ribbon, sequins
Pomyślałam też, że do moich biżuteryjnych tworów mogłabym robić filmiki. Jak pomyślałam tak zrobiłam. Teraz będę się starała do każdego elementu kręcić film, ale sami wiecie jak to jest, więc wakacje będą takim okresem próbnym. Jak się sprawdzi to postaram się prowadzić to dalej. Ach! Nie zapomnijcie zmienić jakości na HD, nawet jeśli czas trwania do 23 sekundy :)
I've also thought that I could make mini videos to my jewellery creations. As I thought, so I did. Now I'll try to make films of each item but you know how it is...I've decided that holiday will be a trial period. If this comes true I will try to carry on. Ah! Please don't forget to change on HD resolution even for the duration of 23 seconds :)