21 December 2014

Lunar croissant

Dawno nic nie wyszywałam, a ponieważ nie miałam pomysłu na żaden kaboszon, wybrałam jeden z moich ulubionych kształtów - księżyc. Przy okazji wszyłam różne koraliki, które leżały w pudełku.
Udało mi się też w miarę ładnie obszyć tył murkiem, a to już naprawdę sukces. Może wreszcie zmobilizuję się do większych form, bo zawsze mnie to obszywanie powstrzymywało.

It's been a long time I had embroidered jewellery. I didn't have a plan for any cabochon, so I just picked  my favourite shape - moon. By the way I sewed some random beads which have been waiting in my box.
I managed to trim the back side of the brooch and that's a great achievement. Maybe it will bring myself to create bigger forms. I have always hated finishing my works.




14 December 2014

Dragon's Tail

W październiku zostałam poproszona o zrobienie czarno-czerwonego naszyjnika. Miał być tak długi jak mój szary lariat, żeby dało się go związać w supeł. Dumałam trochę nad tym zadaniem, ponieważ nie przepadam za tym połączeniem kolorystycznym i trudno mi było powiedzieć co będzie dobrze wyglądało. 
Skończyło się na zmiksowaniu czerwieni, która przechodzi w czarne zakończenia. Teraz to nawet trudno mi się z nim rozstać :)

In October I was asked to crochet a red & black necklace. The idea was to be similar to my grey lariat, so that the customer could make a celtic knot. I pondered a bit this task, because this combination of colours is not my cup of tea and it's hard to say what will look good.
I ended up mixing the red which shades black. Currently it's hard for me to part with it :)




7 December 2014

Cosmic tones

Nadrabiam zaległości. Jak wiecie, ten lariat powstał już dawno temu, ale zdjęcia za każdym razem wychodziły niespecjalne i nie miałam serca robić kolejnych. Wyszydełkowałam już kolejny i chcę zachować kolejność publikacji. 
Kolory wymieszałam z kilku paczek preciosy i wyszło to tak. Lariat mieni się naprawdę przepięknie, ale nie jest fotogeniczny, paskuda jeden.

I'm trying to catch up backlogs. As you know, this lariat had been created long time ago, but every time I was trying to make some photos - they were so-so and I just couldn't take more. However, on Friday I finished another one and I want to keep order on my website.
The colours are a mix of Preciosa's seed beads and it came up like this. The lariat flickers beautifully, but it isn't photogenic, this little shtunk.



1 December 2014

Autumnal geometry

Ostatnio mało mnie tu było. Wymówek miałam tysiące, ale coś mnie dziś tknęło i oto jest najnowszy naszyjnik. W życiu się tak z żadnym szydełkowym sznurem nie namęczyłam. Sekwencja, którą wyszukałam gdzieś na Pintereście okazała się mieć błąd. Jak to w ogóle jest możliwe?
Zanim go zauważyłam, zdążyłam kilka razy spruć marne początki. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło - skorygowałam wzór, wyliczyłam wszystko dobrze, dowiązałam nitki tam gdzie trzeba i skończyłam. 
Obecnie robię lariat na zamówienie, ale postaram się w międzyczasie coś opublikować.

Recently I haven't been here. I have plenty of excuses, but today I had a funny feeling and here it is - my brand new necklace. I have never had so many troubles with bead crochet rope. It's a hard work. This sequence which I had found at Pinterest, it has an error. How's that possible? I have never seen wrongly generated pattern.
Before I saw it, I had managed to unravel a poor beginning. Thankfully everything ended fine - I fixed the pattern, calculated thousands of seed beads, tied a silk twist where needed and finally finished the necklace.
Currently I'm creating a lariat for a customer, but in the meantime I'll try to post something.



2 November 2014

Petals & giveaway reveal

Dzisiaj miał być lariat, ale niektórzy czekają na wyniki rozdawajki, więc zmieniłam plan. I wcaaale nie jest to uzasadnione brakiem zdjęć naszyjnika, a gdzie tam. 
Szczęśliwą zwyciężczynię proszę o maila na adres agata@inaurem.com. Mam nadzieję, że reszta się nie zniechęci i przy następnej okazji weźmiecie udział.
Ci z Was, którzy są na bieżąco z koralikowymi nowościami, na pewno już dobrze znają rose petals, czyli koraliki w kształcie płatków. Ja polubiłam je stosunkowo niedawno. Dostałam od Karoliny sztyfty i jakiś czas potem zamówiłam dwie paczuszki dla siebie. No co tu dużo mówić - wdzięczne są.
Instrukcję wykonania wygrzebałam od niezastąpionej Weraph :)

Those of you who stay tuned with all beading news, I am sure that you know rose petals well. I came to like them recently. I had got a pair of petals earrings from Karolina and then I had ordered two packs of beads for me. I don't have to tell you this, because it's obvious, but they are so charming!
The tutorial comes from Weraph's blog.



27 October 2014

Northern lights

Właśnie złapałam ostatnie promienie słońca i mimo zmęczenia całą tą jesienną aurą wstawiam zdjęcia nowej bransolety. Pomysł wstawienia kryształków do szydełkowej bransolety nie jest mój, ale kolory za to wybrałam specjalnie pod siebie. Miałam trochę opory przed zrobieniem tak błyszczącego sznura, jednak efekt końcowy bardzo przypadł mi do gustu. Skrzące się kryształki niezmiennie wywołują u mnie skojarzenie z zorzą polarną.

I have just catched late sun beams and in spite of my boredom and tiredness with autumn aura, I publish  few photos of the new crochet bracelet. I didn't invent the idea of combining crystals and crochet rope, but I chose the colours which match my style. I was reluctant to make such a shiny bracelet, but I'm pleased with the result. Every time I look at these glittering crystals, they bring aurea borealis to my mind.
Niedługo, jak już uda mi się znaleźć trochę wolnego czasu w weekend, postaram się zrobić zdjęcia lariatu, który wyszydełkowałam sobie w ostatnim czasie. Chwilowo tylko taka mała zajawka, żeby nie było za dużo widać (na przykład głównej ozdoby - węzła).

Soon, when I have more time, I'll try to take a picture of the lariat I made some time ago. But for now it's just a sneak peek, so you can't see the main element.



19 October 2014

Mix of "bigger" projects

Ciesząc się resztkami wakacji wyplotłam i wyszydełkowałam trochę biżuterii. Dzisiaj pokazuję Wam kolejne uzupełnienia wakacyjnych tworów. 
Kolczyki powstały na fali tych zimowych sztucznych rivoli. Są lekkie, ale raczej nie nadają się na co dzień. Tak po prostu sobie pokombinowałam. Obdarowałam już nimi pewną miłą osobę.

While enjoying the last days of holidays I weaved and crocheted some jewellery. Today I'm going to show you just a quick display of my latest summery creations.
Those earrings, I made soon after finishing the cold winter ones with fake rivoli. They are light, but I don't think they're look good with casual outfit. It's just something I made without any tutorial. 
Bransoleta robiona ukośnikiem to już własność mojej mamy. Zrobiłam ją pod kolor pewnej bluzki. Niestety wzór z bliska na żywo nie prezentuje się tak ładnie jak w programie. Sekwencja znaleziona w sieci - nie jest moja.

The slash crochet rope bracelet it's now a property of my mum. I made it to much her blouse. 
Unfortunately this pattern doesn't look as pretty as it is shown in a program. The sequence was found somewhere at Pinterest - it isn't mine.
Za to na ten wzór szykowałam się bardzo długo. Znaleziona sekwencja czekała w folderze na swoją kolej.

I've been waiting to crochet something out of this pattern for a long time. It came up, you know, fine and it's a second slash technique in my life, so I'll take it as it is. Everyone needs to learn sometime.




7 October 2014

Cute fatty

Zarzekałam się kiedyś, że nie będę robiła długich sekwencji na wiele koralików itd. Przeszło mi, ba!  spodobało mi się to do tego stopnia, że obecnie szukam nowego wzoru na jesienny naszyjnik.
Ten grubasek prawdopodobnie zostanie ze mną, ale w sumie zawsze tak mówię, a potem biżuteria idzie w świat...

I used to vow that I would not make any long sequences with lots of beads etc. Well this silly idea is all over and currently I'm looking for a next crochet pattern - that's how much I love it now!
This fatty is going to stay with me or I just hope so, because normally I all my jewellery finds new owners...and I am left with nothing.
Naszyjnik robiło mi się bardzo przyjemnie, a szydełkowanie zajęło mi raptem dwa dni (szczególnie miło i szybko tworzyło się w podróży), ale sekwencja ma jedną wadę. Mianowicie wzór (który znalazłam na Pintereście) nawleka się koszmarnie długo. Jeden za drugim, musiałam pilnować koraliki, bo raz był jeden, raz drugi i tak w kółko, aż do momentu gdzie pojawiały się dwa takie same. Kto nawlekał coś podobnego - zrozumie o czym mówię :)

I made the necklace with pleasure, crocheting took barely two days (especially while travelling, it was so quick!), but this sequence has one big huge enormous defect. The pattern (it's not mine, I found it at Pinterest) takes so long to string all the seed beads. One by one, I had to be careful, because there's one of one colour then one of another, and it goes like this until you reach a fragment with two beads of the same colour (lucky you). Everyone who has ever done a pattern like this, will understand what I'm saying.




28 September 2014

Earrings for a swap

Jakoś w sierpniu wspominałam o wymiance z Basią. Dopiero pod koniec września zorientowałam się, że nie pokazałam Wam tego co zrobiłam ja, ani tego co otrzymałam. 
Ulepiłam malutkie kolczyki z granatami i opalitami, a dodatkowo wyszydełkowałam bransoletę. Z tego co wiem, Basi spodobała się paczka.
Przed wysłaniem biżuterii usłyszałam, że kolczyki w sumie to wyglądają na takie typowo świąteczne - czy też macie takie wrażenie? Wyszło mi takie przypadkowo, ale coś w tym chyba jest.

I think that I mentioned something about a jewellery swap hm...in August. I have just found out that there are no photos of what I sent or got.
So I sculpted thiny earrings with garnets and opalit, and in addition I crocheted a bracelet. As far as I'm concerned, Basia liked the gifts.
Before I sent a package, my friend told me that they looked like their had been made for Christmas. Do you agree with this opinion?
Ja dostałam od Basi naszyjnik dokładnie taki jak sobie wymyśliłam oraz bransoletę, którą kiedyś podziwiałam na blogu felt & ribbon. Ostatnio nie miałam okazji zrobić żadnych zdjęć, więc odsyłam Was do posta Basi, żeby podziwiać moje łupy, a ja zmobilizuję się niedługo i znajdę czas na sfotografowanie naszyjnika.

Basia sent me a necklace and it looks exactly as I wanted it to look like. Also I got a bracelet that I had been admiring in one of her blog notes. Lately I didn't have any occasion and time to take a picture of my loots, so if you want to see what I got - check felt & ribbon's post. Soon I'll try to pull myself together and take a photo of necklace and then put it here.

Och no i pamiętajcie o rozdawnictwie na moim blogu :) 



21 September 2014

Yellow mania

Odganiam jesienną aurę żółtymi kolczykami. Co prawda miłośnicy jesieni mogą stwierdzić, że to odcienie spadających liści - a i z tym (ewentualnie) się zgodzę. Jesień lubię dopiero po jakimś czasie od jej rozpoczęcia, a do tego czasu zawsze narzekam i chcę, aby lato trwało dłużej.
Kolczyki ulepiłam z cernitu, na środku ułożyłam jadeity i teraz czekam, aż ktoś będzie chciał je przygarnąć. Początkowo chciałam zostawić je dla siebie, ale przecież nie noszę żółtego, więc dam im szansę na pójście w świat. Może ktoś reflektuje na taką parkę?

I'm chasing away fall aura with yellow pair of earrings. I know that some autumn lovers may claim that it's the colour of falling leaves - OK, I can agree with you (alternatively). I usually start to like autumn after some time of it's spreading in my town, but till then I keep on complaining and want summer to last longer.
Those earrings are made from polymer clay and I put a jade in the center. They are waiting for a happy owner. 
Rozchorowałam się w ostatnim tygodniu i z przykrością zauważyłam pewną zależność, którą zapewne już znacie. Im gorzej się czuję i nie mogę wstawać z łóżka, tym więcej pomysłów do zrealizowania przychodzi mi do głowy. Niestety trzeba to przeczekać i mieć nadzieję, że kiedy już się wyzdrowieje - będę miała czas zabrać się do biżuteryjnej roboty.

All this week I felt grim and unwell and with regret I discovered a certain reliance which you probably know. The worse I feel, the more ideas to realize come to my mind. Unfortunately I have to wait for the end of sickness and hope that I will have enough time for jewellery, when I get better.
Przypominam też o rozdawajce. O tutaj!