19 July 2014

New delivery

Ostatnio wyprodukowałam kilka bransoletek dla odpoczynku od większych robótek. Skończyłam pewien szary naszyjnik, ale jeszcze nie doczekał się zdjęć. 
Wyjeżdżam na kilka dni do Wrocławia i mam zamiar odwiedzić Kuferek z koralikami. Ktoś był? Wiecie co tam mają ciekawego? 

Lately I made a few bracelets, just to relax a bit while creating bigger needleworks. Also I finished certain grey necklace, but I haven't take any photos of it yet.
I'm going to Wroclaw for a few days and I want to visit their local beadshop. If only they have some tempting goods to my jewellery.
Dzięki wizytom w Szkatułce nauczyłam się solidnie wykańczać bransolety. W sumie nigdy takich nawlekanych nie robiłam i nie miałam pojęcia jakich elementów użyć. Teraz już wiem i jestem wdzięczna Karolinie za nauczenie mnie podstaw :)

Thanks to my visits in Szkatułka I learned how to put the fnishing touches to bracelets. You know - solid ending. Actually I've never made any stringed bracelets and I had no idea which components I need to use. Now I know how it's made.
Siedzę też od wczoraj nad najnowszym "dziełem". Na początku wydawało mi się, że tyle muszę wyszyć, a potem z godziny na godzinę koralików przybywało i zostało mi teraz jeszcze jakieś 50% projektu do ukończenia.

Since yesterday I have been doing a new "work of art". At the outset it seemed to me that I need to embroider so many beads, but hour after hour, bead after bead, the felt was filling with Tohos and now I just have to make about 50% of my project.



No comments:

Post a Comment

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.