8 August 2014

A small gift

Powolutku rozkręcam się z nowym połączeniem - koralików i cernitu. Tym razem w postaci pary kolczyków. Dałam je w prezencie Martynie (która chwilowo chyba jeszcze nie chce się ujawniać blogowo, ale robi ładne rzeczy) i z tego co widziałam, to raczej się podobają :)
Kaboszony zrobiłam z cernitu, dodałam trochę zawijasów, a potem oplotłam koralikami. Nawet nie wiedziałam, jaka to przyjemna robota. 
Teraz zmywam się jednak, gdyż zdjęcia innych tworów nie zrobią się same, a podczas szkatułkowych wizyt trochę ich powstaje. 

Slowly, step by step I'm trying out my new find - a combination of cernit and beading. This time I made a pair of earrings. I had given them as a gift for Martyna (who makes pretty things, but at this moment I guess she wants to stay anonymous) and from what I saw she likes them.
The cabochons are made from polymer clay, I also added some cernit ornaments and after single-fire I wraped them with seed beads.


5 comments:

  1. Ciekawe połączenie. Ja nalegam żebyś wróciła do sutaszu cernitowego, bo się za nim stęskniłam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ostatnio zrobiłam pewien element, ale nie nadaje się do pokazania, jednak w następnym tygodniu zrobię kolczyki :)
      Cieszę się, że tęsknisz za moim sutaszem.

      Delete
  2. Bardzo mi się podoba kolorek, ale to chyba dlatego że uwielbiam niebieski i wszystkie jego odcienie i mieszanki;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też uwielbiam wszystkie niebieskości :)

      Delete
  3. Jak dla mnie to takie połączenie jest super. Rozkręcaj się dalej :-)
    A do tego moje ulubione kolorki. Po prostu mniam :-)

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.