13 August 2014

Blizzard

 Będąc w Poznaniu, odwiedziłam sklep z koralikami i zaopatrzyłam się w te piękne podróbki rivoli :)
Są tanie i przyjemnie się je oplata. Jakoś tak wyszło, że powstały zimowe śnieżynki, zamiast letnich kolczyków, ale w niczym mi to nie przeszkadza i ostatnio noszę je bardzo często.

During my visit in Poznan, I visited a bead shop and I bought some pretty fake rivoli crystals :)
They were cheap and easy to coil. Somehow it happened that I made winter earrings than some warm summery ones, but for me it's not an issue and I love wearing them.
 Jakiś czas temu wymyśliłam sobie, że zrobię lariat. Wybrałam kilka kolorów, wsypałam do młynka i tak zostało. Po miesiącu zaczęłam robótkę. 
Naszyjnik powędrował do mojej mamy, która nosi go obwiązanego podwójnie i wygląda to jak dwa bliźniacze sznury koralikowe.

Some time ago I had had an intention to make a lariat. I had chose the colours, had put them into a bead spinner and nothing had happened. After a month I came back to crochet. 
The necklace was passed on my mum who wears it tied up double times and it looks like twin crochet ropes close to the neck.

4 comments:

  1. Te śnieżynki to chyba na ochłodę ostatnich upałów nosiłaś, prawda?
    Wyglądają zachwycająco.
    A naszyjnik... dla mnie cudo! Uwielbiam szarości :)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. A może i na ochłodę, bo w Bydgoszczy się jakoś zimniej zrobiło. Widać za dużo je nosiłam :)
      Ja też uwielbiam szarości!
      pozdrawiam

      Delete
  2. Pięknie dopracowane w każdym szczególe :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A dziękuję, ostatnio lepiej mi idzie obszywanie kamyczków.

      Delete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.