21 December 2014

Lunar croissant

Dawno nic nie wyszywałam, a ponieważ nie miałam pomysłu na żaden kaboszon, wybrałam jeden z moich ulubionych kształtów - księżyc. Przy okazji wszyłam różne koraliki, które leżały w pudełku.
Udało mi się też w miarę ładnie obszyć tył murkiem, a to już naprawdę sukces. Może wreszcie zmobilizuję się do większych form, bo zawsze mnie to obszywanie powstrzymywało.

It's been a long time I had embroidered jewellery. I didn't have a plan for any cabochon, so I just picked  my favourite shape - moon. By the way I sewed some random beads which have been waiting in my box.
I managed to trim the back side of the brooch and that's a great achievement. Maybe it will bring myself to create bigger forms. I have always hated finishing my works.




3 comments:

  1. Wygląda świetnie:) Mnie też odstrasza zawsze wykańczanie prac, ale staram się cierpliwie doprowadzać projekty do końca.

    ReplyDelete
  2. Ale fajna brocha, taka z klimatem:)

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.