5 May 2015

Blog recovery

Dawno mnie już chyba nie było, prawda? Ale biżuterii nie porzuciłam. Nadal tworzę i jak widać powyżej - szykuję coś naprawdę sporego. Mam nadzieję, że w miarę szybko uda mi się skończyć ten kołnierzyk. Wiecie jak to jest, zaczyna się pracę nad czymś i już nie może doczekać efektu końcowego.

It's been a while since my last post, right? However, there's no need to worry, because I'm still creating jewellery and as you can see above - something big is in the air :) 
I can't wait to finish this collar. You probably know how it is, when we start a new project and can't wait to see the final result.

W międzyczasie reaktywowałam konto na instagramie, więc jeśli chcecie zobaczyć co się obecnie u mnie tworzy (i nie tylko) to zapraszam - @inaurem. Jest to szybszy sposób dzielenia się z Wami moimi pracami i muszę to przyznać - jest bardzo skuteczny.

Also in the meantime I reactivated my instagram profile. So if you want to see what's happening in my jewellery world (and not only jewellery) here it is - @inaurem. I wasn't a fan of this app, but I must admit instagram is a quick and effective way of sharing my ideas with you.
Dwa tygodnie temu miałam też przyjemność ponownego odwiedzenia Alzacji. No i znów jestem zakochana we wszystkim co tam widziałam. Najbardziej spodobało mi się miasteczko Bergheim i mam nadzieję, że uda mi się je zobaczyć kolejny raz, mimo że jest małe i zdążyłam je prawie całe obejść.

Two weeks ago I had a pleasure of visiting Alsace for a second time and I'm in love with the views, the climate, the architecture and the language again!  The city I like the most of this trip is a small town Bergheim. I'll have to see it once again, no matter I have already walked miles there.

8 comments:

  1. Zmieniło się tu trochę od mojej ostatniej wizyty. Na lepsze oczywiście ;). Sama bym się do Alzacji wybrała (wystarczyły Twoje 3 zdjęcia), może kiedyś... Czekam na efekt końcowy kołnierzyka!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chwilowo szukam pewnego rozwiązania technicznego, a wygląd bloga jest przejściowy.
      Alzacja to piękny region - właściwie każde, nawet najmniejsze miasteczko potrafi zachwycić.

      Delete
  2. Zapowiada się ciekawie, również niecierpliwie czekam na skończenie kołnierzyka ;) A zdjęcia z podróży bardzo klimatyczne, nie dziwię się, że planujesz powrót :)
    pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No to idę szyć dalej, skoro tak niecierpliwie czekacie :D
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  3. Oj, mam słabość do kołnierzyków. W moim motylu chodzę maniakalnie. Ten szyjesz dla siebie? :) Zazdroszczę podróży- wrzucaj więcej zdjęć! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szyję dla siebie, ale zobaczy skę, może komuś się spodoba. Nie no, mój kołnierzyk jest mniejszy niż twój motyl.
      Zastanawiałam się nad postem z podróży, ale raczej przemycę trochę Francji w natępnym biżuteryjnym wpisie.

      Delete
  4. Miło znów słyszeć! :) I podziwiam cierpliwość do kołnierzyka - już kilkakrotnie się do takiego koralikowego wypasu zamierzałam i zawsze wymiękałam. Marne te me docelowe drogi.

    ReplyDelete
  5. Bardzo jestem ciekawa, jak wyjdzie kołnierzyk, zapowiada się świetnie :)

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.