7 August 2015

Purple dream

Pracę nad kołnierzykiem zaczęłam w maju - tutaj albo tutaj ewentualnie tu możecie zobaczyć jak wyglądało szycie od kuchni. W tym poście chcę pokazać tylko gotowy naszyjnik.
Wszystko trwało bardzo długo. Wręcz za długo. Wreszcie w lipcu wzięłam się do roboty, zacisnęłam zęby i tak naprawdę ostatnie 40% pracy uszyłam w kilka dni. Widocznie potrzebowałam zastrzyku energii wakacyjnej.
Też tak macie? Męczycie się z czymś tygodniami, a potem nagle olśnienie?

I started working on this collar in May - here or here or eventually there you can see the work in progress, but this post is devoted to final effect of my craft.
Everyting lasted so long, too long. Finally in July I buckled down to work, I set my teeth and frankly speeking I made the last 40% of my work within a week.  It seems that I needed a boost of energy.
Do uszycia kołnierzyka użyłam 13 rodzajów koralików (Toho w różnych rozmiarach, nihbeads i fire polish), onyks, dwa lepidolity i szklane łezki. Naszyjnik podszyty jest super suede i Toho (co widać na ostatnim zdjęciu). Wiąże się go atłasową wstążką, co do której miałam nieco wątpliwości, ale ostatecznie okazała się świetna. 

I used 13 types of seed beads (including different sizes of Toho, nihbeads and laso fire polish), one onyx, two lepidolites and glass teardrops. The whole necklace is finished with black super suede and Toho (look at the last photo). It's laced with a satin hat-band, about that I had my doubts, but in the end it transpired a great solution.
Jest to moja pierwsza tak duża praca i wiadomo błędów się nie uniknie, ale teraz już wiem co i jak na przyszłość. Jeśli kiedyś będę chciała uszyć kolejny kołnierzyk albo kolię to na pewno od strony technicznej będę o niebo lepsza. Wiadomo - trening czyni mistrza.
No dobra, a jak Wam podoba się mój fioletowy kołnierzyk?

And here it is - my first as big bead embroidery project and as you know it's impossible to avoid little mistakes. However, if I ever want to embroider another collar, for sure on the technical side I'll be a sight better. Naturally - practice makes perfect.
Okey folks, how do you like my purple collar?

10 comments:

  1. Śliczny! Bardzo mi się podoba, bo jest delikatny, ale i efektowny :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję, z Twoich ust to wielki zaszczyt dla mnie :)
      Pozdrawiam!

      Delete
  2. Cudo, warto było na niego tyle czekać :)

    ReplyDelete
  3. Perfekcyjny w każdym calu jak dla mnie...prezentuje się dostojnie,moja wyobraźnia nie ogarnia ogromu pracy...chylę czoła,z pozdrowieniami:))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Perfekcyjny to nie, ale cieszę się, że Ci się podoba :D

      Delete
  4. Prześliczny kołnierzyk -naszyjnik!

    ReplyDelete
  5. Niesamowita praca, choć mogę być posądzona o brak obiektywizmu, bo uwielbiam fioletowy kolor :), ale szczerze mówiąc im więcej przyglądam się temu kołnierzykowi, tym bardziej mnie zachwyca!

    ReplyDelete
  6. Jest piękny, olśniewający, idealny! I lewa strona taka ładna, u mnie zawsze coś wyjdzie krzywo :p Matkobosko, od maja... ja taką wielką pracę to bym wykańczała przez rok! :D

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.