9 September 2015

Black widow

Piątkowy wieczór oraz część nocy spędziłam na obszywaniu takiego oto onyksu. Po wielu miesiącach kręcenia nosem na cenę koralików w kolorze nickel, zakupiłam go aż trzy rozmiary i jak się okazało, są to najlepiej zainwestowane pieniądze przeznaczone na beading. Oprócz tego zamówiłam ostatnio różne kształty koralików w srebrnych odcieniach. Zamierzam niedługo coś z nimi uszyć, ale to tak już swoją drogą.

Friday evening and part of the night I spend on encasing this beautiful onyx. After many months of turning up my nose at high prices of nickel seed beads, I ended up buying as many as three sizes of it and as it turned out this was my best beading investment. Apart from that, recently I also ordered some new shapes of beads in silver tones. Soon I'm going to make something out of them, but let's wait for that.
Wisior od razu stał się moim ulubieńcem i jak widać na zdjęciu - noszę go z przyjemnością. Wreszcie zrobiłam coś w 100% pod siebie. Razem z tym labradorytowym wisiorem i tymi kolczykami stał się moim sssskarbem. 

This was the love from the first sight and as you can see below - I'm wearing it with pleasure. Finally I made something 100% for me. Along with this labradorite pendant and those earrings, he became my precioussss.

4 comments:

  1. Piękny sssskarb! Chyba też przestanę kręcić nosem na cenę "nickli" i się obkupię, bo podobają mi się coraz bardziej. Zwłaszcza w takich pięknych, klasycznych połączeniach. Nosiłabym! :)

    ReplyDelete
  2. Fantastyczny ten wisior :) Nosiłabym z miłą chęcią, czyli w końcu muszę usiąść i sama coś dla siebie "wydziergać" ;)

    ReplyDelete
  3. Piękny! choć nazwa mroczna :D:D:D

    ReplyDelete
  4. W przeciwieństwie do czarnej wdowy wisior wcale nie jest straszny:)wręcz przeciwnie!

    ReplyDelete

Każdy komentarz jest dla mnie ważny, więc bardzo dziękuję za to, że uczestniczycie w tworzeniu tego bloga i oceniacie moje prace.
Every comment matters for me so I want to say 'thank you' for participating in blog life and also create it.